|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Prawicowość superbohaterów a lewicowa wyobraźnia
Na blogu mrw pojawiła się notka, która wraz z mini dyskusją pod nią sprowokowała Wojtka Orlińskiego do notki o lewicowych komiksach. Notka kręci się wokół pytania czy superbohaterowi są ideą prawicową. WO jak na osobę, która robi w mediach zajął stanowisko naiwnie przed mcluhanowskie:
Ja pozostaję wierny przykazaniu mistrza, że "medium is the message". Idea supebohatera jest generalnie prawicowa (tu zgadzam się z MRW) niezależnie od tego czy nasycamy ją lewicową czy prawicową treścią. Oczywiście trzeba sobie wyjaśnić co rozumiemy przez lewicowa i prawicowa, inaczej nie będzie wiadomo o co chodzi. Prawicowość superbohaterów wiąże się, z generalną wizją, która sprawczość, sprawiedliwość lokuje w jednej postaci, wyrzuconej poza kolektywne tworzenie ładu i porządku. Superbohaterowie zaprzeczają podstawowej lewicowej (marksowskiej, a wcześniej rousseańskiej) idei jaką jest zbiorowa korekta "złych", negatywnych procesów, instytucji czy "urządzeń" społecznych. Oczywiście, gdzieś tam istnieje jednostka ludzka, ów człowiek, który ma być wyzwolony. Superbohater to zaprzeczenie pewnego typu lewicowej wrażliwości. Mój ulubiony lewicowy socjolog C. Wright Mills nazywał to "wyobraźnią socjologiczną".
I dalej:
Lewicowość, to umiejętność przekroczenia idiotyzmu perspektywy życia całkiem prywatnego (od gr. idiotes czyli osoby całkiem prywatnej). Inny z moich ulubionych lewicowych socjologów - Steve Fuller, pisał (tu), że socjologia czy możliwość "widzenia struktury" i socjalizm czyli lewicowa wrażliwość społeczno-polityczna są ze sobą nierozerwalnie powiązane. Lewicowość to umiejętność dostrzegania złożoności powiązań, wykrywanie momentów wolności i zdeterminowania. Nie jest przypadkiem, że polska autoparodia prawicowa to korwinizm.
Superbohater może wyrażać tęsknoty osób uciśnionych, czy takich, które za nie się uważają. Pisał o tym zresztą WO, gdy omawiał zwiazek idei supebohatera ze specyficzną kondycją Żydów amerykańskich i doświadczeniem asymilacji. MRW dziękuję za link do tej notki).
Jednak superbohater łatwiej wpasowuje się w figurę świadomości fałszywej, "opium ludu" niż jest wyrazem idei lewicowych. Opresja wyalienowanych, zreifikowanych struktur (ekonomicznych, politycznych etc.) jest przeciwstawiona wyalienowanemu superbohaterowi. To on/ona ma za Nas rozwiązać sprawę. Anton Chirugh jako ucieleśniene opresji, nieuchronnej konieczności napotyka marzenie o swoim zaprzeczeniu - superbohaterze.
Lewicowość ma oświeceniowy rodowód, oczywiście nie sposób dziś zachować w pełni naiwny, oświeceniowo-lewicowy optymizm. Ale postmodernistyczny sceptycyzm, to nic innego jak prawicowy konserwatyzm, pisał o tym bardzo dawno temu Habermas.
Superbohater, podobnie jak religia odrywa nadzieję od sprawstwa, uniemożliwia ruch emancypujący. Superbohater jak religa u Marksa jest potrzebny, pomaga znosić nieludzkie warunki, ukwieca kajdany, cóż problemem jest to, czy przyczynia się on do zmiany położenia uciśnionych.
W tym kontekście warto wspomnieć, że WO poruszył jeszcze jedną kwestię - niepewność. Ta też nie jest jednoznacznie lewicowa, to raczej lewicowość przefiltrowana przez postmodernizm. Sama niepewność, sceptycym, niewiara w rozwiązania doczesne może być także skorelowana z konserwatyzmem.
Prawicowe jest też definiowanie zagrożeń - arcyprzestępcy ładnie współgrają z napędzaniem "paniki moralnej". Oni są zewnętrznym zagrożeniem, nie są wyjaśnieni strukturalnie, rozwiązania też nie lokują się na poziomie systemowym. Rozliczeniem z tym problemem są częściowo "Strażnicy", gdzie lekarstwo i choroba są ze sobą sprzężone.
Superbohater to twór specyficzny, nowoczesny, dwudziestowieczny, dlatego prawicowość, którą uosabia jest konserwatywno-liberalna. To nie jest bohater przednowoczesnych eposów, dowodzący armiami, wybraniec, bogów, losu inaczej zupełnie niż w konserwatywnej utopii Tolkiena (mniej to widoczne jest we "Władcy pierścieni" bardziej w "Silmarillionie").
Czy coś z tego wynika? Nie zbyt wiele dla superbohaterów i popkultury. Więcej pewnie dla intelektualnego wampiryzmu i żerowania na popkulturowych tropach w celu opowiedzenia własnej opowiastki. Nie chodzi mi o to, żeby bawić się w donosy na superbohaterów, antymaccartowski wydźwięk X-menów ośmiesza taką próbę. Hermenutyka podejrzeń to nie tylko, "kto i w jakim celu coś zrobił" ale też "jakie potrzeby to coś zaspokaja, jakim pragnieniom to sprzyja". Superbohaterowie to dla mnie pretekst do opowiedzenia własnej lewicowej bajki a nie głos specjalisty od popkultury.
Podsumowując - superbohaterowie pewnie wyrażają całkiem lewicowe pragnienia, tyle tylko, że medium (superbohater) nadaje im prawicowy smaczek.
A na koniec filmik, który uosabia dla mnie ów kolektywny lewicowy ale humanistyczny sen:
sobota, 07 maja 2011, fronesis
TrackBack
Komentarze
gammon_no.82
2011/05/07 13:53:54
Czyżbyś przy okazji zdemaskował Syndroma jako lewaka? ("a jak wszyscy są super, to nikt nie jest").
2011/05/07 17:32:03
@Czyżbyś przy okazji zdemaskował Syndroma jako lewaka? ("a jak wszyscy są super, to nikt nie jest").
rebirthofreason.com/Articles/Reed/Objectivist_Morality_Anime.shtml 2011/05/07 21:45:09
@mrwisniewski
No tak, ale wyobraźmy sobie sferyczną Ednę, która do spółki z Syndromem przerabia ludzkość na superów. Zresztą, jeśli dobrze pamiętam, Syndrom zapowiadał, że ujawni wszystkimi te swoje tajemnice. Zły Prometeusz? 2011/05/07 23:31:38
@nameste
Dziękuje za świetną notkę/komentarz. I przy okazji masz rację, może ja faktycznie mogłem napisać krócej. 2011/05/08 00:05:05
@mrwisniewski
Zły? W każdym razie słaby, nie podołał, pelerynka mu przeszkodziła. Z tym, że pelerynka zalatwiała i innych. W dodatku w tym momencie przypomina mi się "god made men but Samuel Colt made them equal" i nie wiem, gdzie jest lewo, a gdzie prawo. 2011/05/08 00:26:14
@nameste
czy to stąd wzięło się określenie "zrównywacz" na kolta? Na oko możliwe, ale tak serio skąd mogę wiedzieć? 2011/05/08 00:41:52
@Gammon skąd mogę wiedzieć?
No tak, nie wiem, skąd. Klasyczne określenie jest peacemaker, stąd do zrównywacza (u np. MacLeana, ale i Viana -- w polskich przekładach, oczywiście) dość daleko. A maksyma o Samuelu C. wreszcie obiecywała wyjaśnienie. 2011/05/09 15:12:34
Wielki Wyrównywacz pojawia się w Pratchettcie - ale nie wiem skąd go wziął...
Link |